28 wrz 2010

Muzeum Sigmunta Freuda w Wiedniu. Zachęciła mnie do odwiedzin tego muzeum całkiem niezła strona internetowa. Byłem ciekaw jak może wyglądać mieszkanie i gabinet tak znanego psychologa, rzeczy osbiste, coś prywatnego, klimat gabinetu z początku ubiegłego wieku. Ładny szyld, piękna kamienica, mieszkanie, owszem czuć było prywatną przestrzeń, ale na tym w zasadzie się kończy. Za mało rzeczy w oryginale. Pomieszczonka ciesne przytulne, ale gdzie ten gabinet? Kilka fotografii, wycinków z gazet, jeden przyżąd z tamtego czasu, parę pięknych mebli, kilka okazów z dawnej sztuki w gablotkach (rzeźbki afrykańskie itp.) fajka, pióro. Na plus zasługuje mała salka z telewizorami, bardzo ciasna 10 krzeseł do okoła i cztery telewizorki ale komfortowo można było zobaczyć ciekawy film, gdzie narratorem była wnuczka Sigmunta. Klimat coś w rodzaju ojca chrzestnego, duża rodzina, w centrum Sigmunt, wszycy odnoszą się do niego z należytym szacunkiem. Troszeczke zaspokoiłem swój głód na prywtne życie twórcy psychoanalizy. Ogólnie muzeum dla mnie tak sobie, być może ktoś z branży odniósł by inne wrażenie.










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz