11 lut 2011







Easy Rider, jeden z moich ulubionych filmów. Uruchamia we mnie wspomnienia, łączy się z osobistymi doświadczeniami i konkretnym czasem. Sprowokowany tematem "telewizja", wykonałem serię zdjęć kamerą otworkową na kliszy. Efekt przerósł moje oczekiwania, zdjęcia są bardzo adekwatne do filmu - aura ulotności, narkotycznych powidoków, i już utopijnej wolności. Zdjęciom towarzyszyła mapa: Los Angeles- Mardi Gras, przedstawiająca wszystkie miejsca podróży Kapitana Ameryki i Billiego, której nie wykonałbym gdyby nie pewien amerykański zapaleniec który opisał ją na swoim blogu (www.mrzip66.com/2009/04/20/route-from-the-movie-easy-rider-map/). Kolejnym elementem prezentacji były kamienie z Route 66, jako rodzaj relikwii. Wszystko przeciwstawione było fragmentami z mojego życia: 6 fotografii z 2001 roku kiedy to jako 15 latki razem z przyjacielem składaliśmy w garażu nasze bestie, oraz 2 obrazki trochę bardziej dzisiejsze.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz