10 lip 2017

"Reprezentanci" - historia powstania obrazu


Frida Kahlo "Two Womens" 1929

Znałem twórczość Fridy Kahlo ale nigdy nie przyglądałem się jej z należytą uwagą. Otoczenie natomiast wielokrotnie wysyłało w moim kierunku sygnału, że jest to obecnie ważne nazwisko. Postanowiłem więc nadrobić zaległości i zacząć od Google. Zachwyciły mnie jej wczesne portrety. Zawsze lubiłem, kiedy chęć przedstawienia natury tak jak się ją widzi, miesza się z uproszczeniami czy naiwnością. To wcale nie jest proste. Trzeba uważać aby nie namalować karykatury, nieudolnego obrazu a zamiast tego zawrzeć w nim siłę i energię. Z tego powodu lubię prymitywistów. Oczywiście Frida to nie ta szufladka ale te portrety właśnie tak na mnie zadziałały, a w szczególności przykuł moją uwagę portret dwóch kobiet na tle drzewa cytrynowego (Two Womens, 1929 r). Biło od niego dużo spokoju i dobra, delikatności i siły. Cudownie prosta i wyważona kompozycja. Świetnie wygląda w całości, równocześnie zapraszając widza do spokojnego odczytywania detali.
Kobiety wyglądały jak dwie siostry. Długo myślałem że właśnie taki jest tytuł, ale to moja projekcja. Obraz zaczął we mnie działać. Myślałem o nim w sposób nieuświadomiony. Łączył się i mutował z innymi elementami nad którymi pracowałem. Tak naprawdę jest to dla mnie niewytłumaczalne dlaczego postaci dwóch kobiet przekształciły się w mężczyzn pochodzenia palestyńskiego i izraelskiego. Poszczególne elementy składowe dały taki wynik i ciężko mi jest z nim dyskutować. Spróbuję przypomnieć sobie to o czym wtedy myślałem.

Jednym z tematów który od dłuższego czasu jest ze mną to sport. Sport jako wysiłek fizyczny, przekraczanie personalnych możliwości, samokształcenie, rywalizację i walkę. Ideą współczesnych Igrzysk Olimpijskich jest pokojowe współzawodnictwo wszystkich narodów. Wspomniałem wcześniej że obraz Fridy wzbudził we mnie uczucie spokoju, dobra i braterstwa. Właśnie te odczucia i myśl o sportowej rywalizacji przypomniały mi hasła Olimpijskie.Zacząłem zastanawiać się które narody mają ze sobą historyczne związki, żyją w konflikcie oraz mieli w tym czasie swoich Reprezentantów Olimpijskich. Palestyna i Izrael spełniały wszystkie te wymagania. Jeśli chodzi o historię współistnienia tych dwóch narodów mam na myśli powstanie państwa Izraelskiego po II Wojnie Światowej. Skutkiem jest konflikt który pozostaje nierozwiązany do dzisiejszego dnia.Można pomyśleć szerzej o związkach kulturowych Arabów i Żydów. Wypływamy tutaj na tak zawiłe i szerokie wody że nie starcza mi wiedzy i wyobraźni na przedstawienie tego tematu a mój obraz wydaje się bardzo powierzchowny. Jednak jeśli miałby określić te związki jednym słowem określiłbym je jako NIEROZERWALNE (patrz cytryny na obrazie).Mnie przede wszystkim interesowała płaszczyzna porozumienia niż historia konfliktu. Więc aby moja myśl mogła zaistnieć potrzebowałem nazwisk sportowców z jednej i drugiej strony. Znalazłem je, natomiast od razu muszę zaznaczyć że nie mają one najmniejszego znaczenia. Po prostu potrzebowałem potwierdzenia swoich intencji. Chciałem wiedzieć czy prawdopodobieństwo takiego pokojowego spotkania jest możliwe. Jest możliwe również dzięki temu, że władze olimpijskie uznają Autonomię Palestyńską jako naród który może mieć swoich reprezentantów olimpijskich.

W zasadzie tylko to prawdopodobieństwo jest jedynym związkiem obrazu z realnym światem, reszta to moja utopijna i przerysowana wizja. Utopijna ponieważ Świat nigdy nie jest tylko dobry. Nie wiem czy akurat mnie udało się uzyskać takie wrażenie jak to które odniosłem oglądając obraz Fridy. Bardzo zależało mi na tym aby nikogo nie osądzać, nie opowiadać się po żadnej stronie, tylko przedstawić dwoje ludzi ze zwaśnionych narodów tak jakby byli braćmi.

Kolor. Pomijając kolory karnacji mamy tylko trzy: biały, czarny i zielony. Zieleń wynika z tła, na którym namalowane jest tak jak w obrazie Fridy Kahlo drzewo cytrynowe. Szczęśliwym zbiegiem okoliczności jest fakt ,że cytryny są powszechne dla tego regionu. Detalem tła u Kahlo są motyle, u mnie również można odnaleźć owady a są nimi konik polny i pszczoła. Mają one związek z kulturami; konik polny z Judaizmem a pszczoła z Islamem. W moim obrazie spełniają rolę identyfikacyjną. Biel i czerń są mocnym kontrastem, natomiast chciałem aby mocne kontrasty równoważyły się w całej kompozycji. Biel i czerń w tym przypadku nie mają znaczenia symbolicznego, po prostu żadne inne barwy nie wydały mi się adekwatne.
Kompozycja pozostała bez zmian, a wszystkie różnice wynikają z charakteru mojego rysunku i wyczucia kompozycji.


Nie był to łatwy dla mnie obraz. Po pierwsze mierzyłem się ze znakomitą malarką. Chciałem aby mój pastisz nie naśladował charakteru malarstwa Fridy. Musiałem dać 100% swojej wrażliwości. Wiedziałem też, że mierzę się z trudnym tematem ale zasadnicze jest to ,że to nie ja wybrałem temat tylko on mnie wybrał. Musiałem temu w pełni zaufać i nie poddawać go ciężkiej krytyce.  



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz